niedziela, 19 lutego 2017

Hallstatt 3

A oto wariacja na temat znaleziska krajki wełnianej z Hallstatt (Austria). Dokładnie pasa opisywanego jako "Hallstatt 3". Ciekawym jest w niej to, że wszystkie tabliczki poza brzegowymi, są przewleczone jedynie dwiema nićmi - nici przechodzą przez dziurki ulokowane po przekątnej. Mimo że to nie moje czasy (wczesne średniowiecze) lecz epoka żelaza, fajnie było utkać coś zupełnie innego. Do tej pory zawsze tkałam na kwadratowych tabliczkach z 4 nićmi. Nie zdawałam sobie sprawy że nici będą się zupełnie inaczej układać (co widać na zdjęciu) a także, że tabliczki będą się skręcać. Nie mniej wyszło co wyszło, mam nadzieję że Wam się spodoba :)




Modyfikacje względem oryginału:
1) Oryginalna jest niesymetryczna
2) Zmiana kolorystyki + w oryginale środki "X"-ów są dwubarwne, mnie się bardziej podobała taka opcja :)

 A tu oryginalna krajka, znaleziona w hallstackiej kopalni soli. Zdjęcie zaś znalezione na Pinterest.
Znalezione obrazy dla zapytania hallstatt 1 tablet  woven band

Wszystkim zainteresowanym polecam zapoznać się z artykułem, który mnie zainspirował. Mogę podpowiedzieć, że jest tam nawet tutorial jak ją utkać samemu :) Tak też sporo informacji o krajce
http://hibernaatio.blogspot.fi/2016/09/new-research-on-hallstatt-3-tablet.html 




4 komentarze:

  1. Masz bardzo śliczne krajki, które są inspiracją :)
    Osobiście zaczęłam niedawno zajmować się krajkami na tabliczkach, dłuższymi, krótszymi. Niestety przy niektórych wzorach nici mi się strasznie plączą. Jest na to jakieś rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rozciągam osnowę (nici z których powstaje krajka) między dwoma uchwytami w poziomie. Jak kręci się niesymetryczne wzory czyli nie 4 w przód, 4 w tył, to siłą rzeczy nici po drugiej stronie tabliczek skręcają się. Ja wtedy związuję tabliczki i po prostu odwiązuję osnowę i rozczesuję nici z tych "skrętów".
      Widziałam jak dziewczyna tkała krajkę tak, że osnowa wisiała jak tkanina na warsztacie tkackim czyli pionowo, a krajka powstawała jakby od góry konstrukcji. Po drugiej stronie tabliczek czyli u dołu miała powieszone obciążniki tkackie. Kiedy kręciła tabliczkami i włókna się skręcały, pod ciężarem własnego obciążnika wracały do prostej formy. Ale mnie nie odpowiada takie tkanie bo plecy i ręce bolą :P A poza tym preferuję mój stelaż zrobiony z deski z uchwytami. Mogę rozpocząć krajkę i przetransportować warsztacik bez szkód gdziekolwiek chcę, także zdecydowanie wygrywa on mimo skręcania włókien :) Mam nadzieję że choć troszkę pomogłam, jakkolwiek abstrakcyjnie to może wyglądać :) Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za miłe słowo!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Thanks for kind words. You're welcome :)

      Usuń