niedziela, 5 stycznia 2014

Warkocz Roszpunki :D

Czemu Roszpunki? Bo najdłuższy w mojej karierze ;-) 
Wykonany dla Uli z dalekich Sudetów. Mam nadzieję, że post wzbogacony zostanie z czasem o zdjęcie krajki "na żywo" czyli przyszytej do kreacji właścicielki.



Widzę, że w ostatnich postach dominuje czerwień. Już niebawem jednak cała masa brązów i zieleni, ale to jeszcze chwilka, bo to spore zamówienie :)

2 komentarze:

  1. ÅÅÅÅH, så fina band. Jag önskar jag kunde göra så fina -är bara nybörjare.
    Roligt att se, tack.
    hälsningar Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hello Monika, thank you for good words and watching my blog. Halsningar!
      (in polish it's "pozdrowienia" :) )

      Usuń