wtorek, 27 sierpnia 2013

Plecionki

No tak. 
Zapomniałabym o mojej ulubionej krajce! Jakoś wszystkie "wolińskie" wrzuciłam na bloga, a o tej zapomniałam. Najbardziej ją polubiłam z festiwalowego zestawu, myślę że to kwestia zarówno wzoru jak i kolorów. 
Krajka jako pierwsza zniknęła ze stoiska Czarnego Węża :) Trafiła do pana wikinga z Niemiec. Mam nadzieję, że dobrze się nosi.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz