niedziela, 1 grudnia 2013

Kolejna słowiańska

Druga odsłona krajki inspirowanej słowiańskimi motywami. Mam nadzieję, że miła dla oka i że dobrze się nosi :)




niedziela, 3 listopada 2013

Nowy słowiański wzór

Witam, po przerwie. Dawno nic nie publikowałam, bo zajęta byłam pracą, uczelnią, ogarnianiem nalebindingu i produkcją krajek dla SlavMedievalShop (wzory już pojawiły się wcześniej na blogu) , ale już szybko nadrabiam :)

Dziś przed Wami nowy wzór, który wykonałam na życzenie klienta.
Krajka wykonana jak zazwyczaj na tabliczkach. Kolory typowo słowiańskie, bardzo miłe dla oka. Mam nadzieję, że już niebawem opublikuję pasek w wersji "na żywo". Póki co, krótka sesja zdjęciowa przed listopadowymi pluchami.


Krajkę zakończyłam w bardziej nietypowy sposób, mianowicie warkoczykami. Co myślicie o takim zakończeniu paska?



poniedziałek, 30 września 2013

Ząbki / trójkąty

... I kolejna wrześniowa krajka. Wzór trochę prostszy niż ostatnie realizacje.
Krajka stanowi dodatek do stroju Ewy z Warszawy. Co z resztą widać na poniższym zdjęciu :)


niedziela, 22 września 2013

W międzyczasie

Kilka wrześniowych krajek.
Wzory Was nie zaskoczą, bo już tu widniały, ale tym razem publikuję je w nowych zestawach kolorystycznych zamówionych przez klientów :)






A tutaj zdjęcie od Klienta. Krajki z mojego warsztatu służą mu jako pas i jako dekoracja tuniki (krawędzie).

piątek, 6 września 2013

Wolin 2013

Miesiąc z hakiem opóźnienia, ale przynajmniej zdjęcia kompletne :)
Przed Wami krótka relacja z warsztatów i festiwalu na Wolinie, które odbyły się pod koniec lipca tego roku. Jak każdy fantastyczny wyjazd, i ten szybko się skończył, ale mam nadzieję udać się nań również za rok. 

Warsztaty upłynęły mi na próbowaniu nowych rzemiosł, kończeniu zamówień oraz tkaniu kolejnych krajek na festiwalowy kram. Nasza drużyna - Czarny Wąż z Warszawy - miała w tym roku największe i najbarwniejsze stoisko w historii :) Krajki i stroje przyciągały oko nie zarówno odtwórców, jak i turystów. 
Oto kawałek krajkowej wystawki :)


Każda znalazła nowego właściciela. Co ciekawsze większość klientów stanowili wikingowie z Niemiec, Francji, Węgier i Szwajcarii. Zielona zawędrowała nawet do wojownika z Kanady (i tu ciekawostka - stała się  obszyciem skórzanej tuniki ) . Podczas festiwalu miałam później przyjemność wypatrzeć w tłumie moje prace :)

A oto złapane w obiektywie klientki kramu z zeszłych lat - 


Cieszę się, że paski dobrze się spisują. Mam nadzieję, że i te z kolekcji Wolin 2013 będą się dobrze nosić, a z tegorocznymi nabywcami spotkamy się za rok :)

I na dokładkę - suknia wczesnośredniowieczna, którą uszyłam na zamówienie dla pani Kiwi. W roli modelki,  tym razem Dalebora.




Pozdrawiam

Sigrun


wtorek, 27 sierpnia 2013

Plecionki

No tak. 
Zapomniałabym o mojej ulubionej krajce! Jakoś wszystkie "wolińskie" wrzuciłam na bloga, a o tej zapomniałam. Najbardziej ją polubiłam z festiwalowego zestawu, myślę że to kwestia zarówno wzoru jak i kolorów. 
Krajka jako pierwsza zniknęła ze stoiska Czarnego Węża :) Trafiła do pana wikinga z Niemiec. Mam nadzieję, że dobrze się nosi.



niedziela, 18 sierpnia 2013

Wykończenie krajką


Pisząc o tym, że krajka z mojej pracowni ozdabia czyjś strój historyczny jako obszycie krawędzi, zazwyczaj mam na myśli coś takiego jak na poniższych fotografiach. 

Krajki stanowią ciekawy dodatek do historycznych ciuchów. Odpowiednio dobrana krajka może sprawić, że mocno odbiegające od siebie kolorystycznie części stroju zaczną stanowić nierozdzielną kreację :) Ten zestaw powstał jakiś czas temu w Slav Medieval Shop na zamówienie klientki.

















Krajki : Kram Sigrun
Strój : www.slavmedievalshop.com
Modelka : Rzepka
Zdjęcie : archiwum Slav Medieval Shop

piątek, 16 sierpnia 2013

Kratki i krzyżyki


Całkiem nowy wzorek - krajka z porcji festiwalowej. 
Ten egzemplarz był wyjątkowo długi  i dość szeroki - 18 tabliczek (ok 3 cm szerokości). Mam nadzieję, że nabywczyni krajki jest z niej zadowolona. Wzór znalazłam w internecie i stwierdziłam, że muszę go wypróbować. Jak znajdę chwilę, to i do własnego stroju taką krajkę zrobię.


Sceneria wolińskiego skansenu i piękne popołudniowe słońce sprawiły, że nie byłabym sobą gdybym nie pognębiła koleżanek, aby mi pozowały do zdjęć :)


Modelka: Dobromira
Strój: Dobromira
Fot: A M

Birka - krajka B7

Tak jak w tytule - krajka, która w katalogu znalezisk z Birki nosi numer B7.  Wygląda niepozornie, ale dość długo się ją robi, gdyż jest pracochłonna, a kolejne sekwencje są wobec siebie lustrzanym odbiciem. Starałam się dobrać bardzo neutralne kolory. Z tego co wiem, została zakupiona na wykończenie stroju.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Naalbinding - pierwsza próba

Tym razem nie o krajkach lecz o innym średniowiecznym rzemiośle, które poznałam na warsztatach archeologii eksperymentalnej w Wolinie. Przy okazji - wszystkim polecam tę imprezę. Skansen jest fantastycznym miejscem, które inspiruje do poznawania nowych  rzeczy i umożliwia obserwację pracy innych pasjonatów.
Naukę naalbidingu rozpoczęłam pod okiem Sigrid z DRH Yggdrasil i Zoi z drużyny Czarnogłów. Pojęcie "łatwości" jest pojęciem względnym, toteż nie powiem na wstępie niczego w stylu "to bardzo łatwe". Zanim bowiem moja plecionka zaczęła cokolwiek przypominać musiałam sporo kombinować.

Definicja z wikipedii:
Nålebinding/Naalebinding – stara technika sporządzania płaskich wyrobów włókienniczych (rodzaj plecionki) przy pomocy kawałków włókna i igły. Przypomina szycie lub plecenie sieci rybackich. W Europie poprzedza robienie na drutach i szydełkowanie. Zanikła po wprowadzeniu tych ostatnich w późnym średniowieczu. Do dziś przetrwała w krajach skandynawskich.

A oto co mi wyszło. Minirękawiczka bez palców. Wydaje mi się, że jest to pojedynczy ścieg Oslo (Oslo stitch 1+1)
Wersja pierwsza: włóczka akrylowa



Wersja druga: wełna surowa 100% (czyli tak jak "kiedyś robili" ;) )

 















Następna próba będzie rękawiczką całkowitą, to znaczy łapka z jednym placem. I znacznie większa. Ta powyższa miała taka być jednak przeliczyłam się z szerokością - surowa wełna która przy pierwszym łańcuszku wydaje się ładnie sprężynować na oczkach, przy kolejnych rzędach okazuje się być zupełnie nierozciągliwą. Dlatego rękawiczka, która miała być na dużo większą dłoń, wyszła akurat na moją. No cóż, trudno. W każdym razie działa i wydaje się być mocna. Przy okazji nadmienię, że strasznie mi się kolor podoba.

Generalnie problem (czytaj: wyrwa) pojawia się gdy odłożę robotę i później znowu kontynuuję. Robię sobie udawany kciuk :) Czyli w pętelkę wkładam np ołówek. Niestety jeśli wypadnie nie mam pojęcia jak dobrze założyć pętle i zanim wyjdę na prostą z dalszym dzierganiem pojawia mi się brzydka dziura w ściegu. Mam nadzieję, że z czasem przypatrzę się jak zagubione podczas przerwy w pracy pętelki dobrze łapać od nowa.

Mam wielką nadzieję, że kiedyś ogarnę naalbinding na tyle, że dołączy do stałych bywalców moich postów :)


wtorek, 30 lipca 2013

Drobne wzorki

Przed Wami krajka, którą zrobiłam w zeszłym miesiącu dla Klienta, na obszycie stroju historycznego.
Taką samą wykonałam też w wersji krótkiej (50 cm). Trafiła do sympatycznej turystki, która odwiedziła moje stoisko na Festiwalu na Wolinie.


Jeśli chodzi o sam festiwal w wolińskim skansenie, fotorelację wrzucę już niebawem :)
Pozdrowionka!

poniedziałek, 29 lipca 2013

I znowu fiński wzór.

Czyli tak jak zapowiadałam.
Tym razem prawie czterometrowa. Taka dłuuuuga krajka niebywale cieszy oko kiedy już się ją utka do końca :)



środa, 17 lipca 2013

Birka - krajka B22

Witam po przerwie i przedstawiam moje mocno zaległe dokonanie. Jest to krajka o dość popularnym wśród odtwórców wzorze, będącym rekonstrukcją tego, który widnieje na jednym ze znalezisk tekstylnych z Birki (Szwecja). W katalogach widnieje jako B22. Znalezisko to pas znacznie szerszy jednak ja z przyczyn technicznych zawęziłam krajkę do 14 tabliczek. 



Modelką znów Mrówa, tym razem z płonącą grzywą :-)





wtorek, 4 czerwca 2013

Bardkowa pomarańczowa

Tym razem krajka na bardku. 
Tkanie na bardku podstawowym, najprostszym sposobem jest łatwe i sympatyczne. Niemniej do perfekcji w śmiganiu tego typu krajek duuużo mi brakuje, toteż mam plan żeby w wolnej chwili poćwiczyć ten sposób, a później rzucić się na trudniejsze bardkowe kombinacje :)  Póki co prezentuję Wam nowy pasek zrobiony za pomocą bardka z surowej włóczki wełnianej. 


W roli modelki Monika "Mrówa", a w tle rzeka Rawka i Puszcza Mariańska.



wtorek, 14 maja 2013

Wężowa łuska

Krajka w wężowe łuski wykonana została jako taśma na obszycie koszuli. Wzór widziałam u znajomej na blogu o hand-made ( Capallmara) i baaardzo mi się spodobał, bo jest prosty ale jednocześnie niezwykle efektowny :) Mam nadzieję, że Panu, który zamówił tę krajkę, również przypadnie ona do gustu.


Zdjęcie oczywiście w wiosennej scenerii - trzeba korzystać z ładnej pogody skoro już wreszcie jest. W sumie kolorystyka również wyszła bardzo "naturalna".


Już niebawem dorzucę do posta zdjęcie gotowej koszuli z krajką :)


poniedziałek, 13 maja 2013

Święto Wisły

W ostatnią niedzielę w Warszawie odbyła się impreza plenerowa "Święto Wisły". Jedną z atrakcji była wioska Wikingów, w której można było wypróbować swoich sił w walce, noszeniu sprzętu bojowego, średniowiecznej kuchni oraz w tkaniu krajek.

Na krajkowym stanowisku odbywały się na zmianę: mini pokaz tkania za pomocą tabliczek oraz warsztaty "zrób to sam"


Warsztaty zgromadziły chętnych w bardzo różnym wieku, każdy mógł wykonać swoją bransoletkę i zabrać ją jako pamiątkę z festynu.




Średniowieczną kuchnię, prawie cały dzień oblegali chętni :)


Pod koniec imprezy odbyły się pokazy walki oraz quiz historyczny.



Do zobaczenia na kolejnych plenerowych pokazach :)



[ Zdjęcia, które tu wykorzystałam, wykonała Olga Lipińska. ]

wtorek, 30 kwietnia 2013

Finlandia

Witajcie,
Sezon za pasem to i zamówień spor:)
Na niektórych postanowiłam wypróbować nowe wzory. Dziś przedstawiam Wam jedną z tych nowych krajek. Wykonana została na obszycie sukni. Do utkania krajki wykorzystałam dwa typy wełny - czerwony kolor to wełna surowa, żółty zaś zwykła miękka wełna ze sklepu. Efekt połączenia wydaje mi się całkiem ciekawy. Krajka wyszła sztywniejsza niż te z typowej wełenki, natomiast dzięki połączeniu dwóch typów, nie wyszła też zbyt twarda ani zbyt chropowata. Faktura zatem,  jak najbardziej historyczna.


Wzór wypatrzyłam w internecie. Jest to znalezisko z Finlandii, z X wieku (Kaukola, Kekomäki ). Jeśli coś pokręciłam z nazwą znaleziska, sprostujcie ;)


Wzór w różnych kombinacjach z pewnością pojawi się jeszcze na tej stronie, lub na kramie. Mam nadzieję też niebawem wrzucić fotkę stroju, którego ta oto krajka będzie częścią (suknię szykuje warsztat Rzepkowe Pole).



sobota, 13 kwietnia 2013

I jeszcze przy okazji dość dawno zrobiona krajka, wzór prosty w wężyki, niemniej całkiem miły. Długość jak na opaskę albo obszycie czapki.


Edit:

Właśnie otrzymałam zdjęcia gotowej czapki, w której użyta została powyższa krajka :) Tak się razem prezentują: